sobota, 30 listopada 2013

Ewy Chodakowskiej zakaz wolności słowa ;)

Dzisiaj będzie trochę inaczej- pikantniej, bo nie o kosmetych, ale o Ewci- "trenerce wszystkich Polek" jak niektórzy zwykli o niej mówić. Prowadzi zagubione dusze przez życie, ale dzisiaj przeszła samą siebie!

Ukochana przez miliony, wynoszona niemalże na Olimp, stawiana na piedestale "trenerka", pełna empatii i dobrych rad, którymi rzuca z rękawa jak scjentolodzy, nawołuje do linczu osób o odmiennym zdaniu niż jej własne. Szkoda, że Ewcia usunęła ze swojej tablicy post, w którym poszła o krok dalej niż w tym poście- nakazała zamknąć buźki dziewczynom, które mówiły o wolności słowa, różnorodności czy dyskutowały po prostu o brzuchu Pani, która musiała zarówno z zachwytami jak i krytyką się liczyć. Ewa Chodakowska więcej motywacji w budowaniu dystansu do siebie (warto zacząc od siebie), swojego wybujałego ego, tolerancji wobec różnych zdań i zajmowania się prawidłowymi ćwiczeniami, a mniej nadymania wargi i pseudo- filozoficznych mów jak Wróżbita Maciej.

Kolejna celebrytka- ot co!







Kolejny popis MENTORKI i PRZEWODNICZKI DUCHOWEJ!:


Z serdecznymi pozdrowieniami dla Ewy. ;* buźka. 

2 komentarze:

  1. Nie lubię ćwiczeń Chodakowskiej. Wolę Mel B.
    Jest przereklamowana, a ćwiczenia obciążają stawy.

    OdpowiedzUsuń
  2. P.S zostałaś nominowana do Walentynkowego Konkursu - Serdecznie zapraszam :)))
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz komentarz, w którym znajdzie się łechcące moją próżność pochlebstwo ( ;D ) lub konstruktywna krytyka, z której można wynieść naukę. Liczę również na podzielenie się Waszymi doświadczeniami z opisywanymi kosmetykami. ;)

pozdrawiam, dziewczynka, która nie używa zapałek. ;)