sobota, 2 stycznia 2016

Podsumowanie ostatnich miesięcy + skrzypokrzywa + wierzbownica + podcinanie maszynką + jantar + tonik agafii i wiele innych...

Jak już wspominałam ostatnio przełom Starego i Nowego Roku to czas podsumowań. Nie wiem czy idealny to czas, bo w głowie nadal mam świąteczne potrawy, a i radość z prezentów zaprząta mą głowę, ale... jak się powiedziało A to też B. Czas rozliczyć się ze wszystkich niecnych występków przeciwko wypadaniu, "zakolom" i słabemu przyrostowi. Zapraszam Was na podsumowujący post ze zdjęciami, porównaniem efektów po piciu skrzypokrzywy i wierzbownicy, Jantaru oraz świadomej pielęgnacji z kilkoma zdjęciami porównawczymi (ja oniemiałam wstawiając kolaż). ;)

Przede wszystkim jak widać w Archiwum blog ma prawie 3 lata (założony w lipcu 2013), ale tak naprawdę systematycznie prowadzę go od niedawna. 2014 rok to totalna blogowa klapa, bo zupełnie o nim zapomniałam. Tak samo jak i o włosach. Przykładałam im na pewno mniej uwagi niż obecnie i faktycznie jest wiele racji, w myśli, która przyświecała mi, kiedy zakładałam tego bloga. Dodawanie postów o włosach, ale też o innych kosmetykach dodaje mi motywacji. To też doskonały przekrój kosmetycznych hitów i wpadek. Chcę Wam gorąco podziękować za Wasz wkład w, mój i bloga, rozwójDzięki Wam i Waszym radom poszłam po rozum do głowy i ścięłam smętnie zwisające strąki:

PIERWSZA AKTUALIZACJA WŁOSOWA

Dodatkowo dzięki informacjom na różnych blogach, kiedy zaczęłam wgłębiać się znowu we włosowy świat, zaczęłam czytać o różnych nożyczkach fryzjerskich i zapragnęłam kupić sobie Jaguary... Wtedy też trafiłam przypadkiem na post o podcinaniu włosów maszynką i przepadłam...

PIERWSZE PODCINANIE MASZYNKĄ

To mi jednak nie wystarczyło i w połowie listopada podcięłam końce już znacznie.

KONIEC RZADKICH PIÓR

Również dzięki temu, że bardzo mnie motywujecie, a Wasze komentarze i często też posty na Waszych blogach, są pełne informacji i nowości, zaczęłam systematycznie olejować włosy na przykład OLEJEM MUSZTARDOWYM. Inne olejowe posty znajdziecie w Archiwum po prawej stronie.

W końcu spróbowałam LAMINOWANIA ŻELATYNĄ, które nurtowało mnie od dłuższego czasu. Świetny efekt, przede mną jeszcze lniany glutek. 

Nadszedł też czas rozliczenia się z postu podsumowującego prawie 3 miesiące picia SKRZYPOKRZYWY I WIERZBOWNICY oraz JANTARU 

W powyższych postach zamieszczone zostały zdjęcia moich włosów oraz "zakoli", które staram się od niedawna zagęścić. Dzięki Jantarowi, Skrzypokrzywie i wierzbownicy udało mi się wyhodować kilka (-dziesiąt) nowych baby hair i jestem z siebie dumna. Część z nich niestety wypadła, ale taka kolej rzeczy. Nie można mieć wszystkiego, prawda?

Grudzień
Listopad


Grudzień

Grudzień



Możliwe, że na zdjęciach tego nie widać, ale mam naprawdę wysyp nowych bejbików i trochę już podrośniętych włosowych gimnazjalistów. :)


Moje włosy zmieniają się powoli, na co dzień może tego nie obserwuję, bo nie mam przyklejonego do pleców lustra, ale właśnie robiąc poniższe zdjęciowe porównanie zdałam sobie sprawę jaką drogę przebyłam i jak wiele jeszcze jest do zrobienia. Choć straciłam wiele centymetrów, to zyskałam ładniejsze, bardziej lśniące i zdrowsze włosy.


Na plus jest na pewno objętość włosów. Nie zwisają smętnie, nie są takie rzadkie jak wcześniej, mniej się łamią, są lśniące, zdrowe, końcówki nie mają białych kulek. Na szczęście mniej (albo wcale) się rozdwajają. Zabezpieczam końcówki (serum, jedwab, odżywki b/s) i są tego efekty. Mam nadzieję, że stracone, wraz z podcinaniem, centymetry odrosną w błyskawicznym tempie, a czupryna się zagęści i znowu, jak kilka lat temu, będę mogła błyszczeć w towarzystwie.


W 2016 roku na pewno będę stosowała:

  • Jantar
  • Tonik Przeciw Wypadaniu Agafii
  • Przeróżne oleje
  • Maski
  • Balsamy
  • Odżywki
  • Sera na końcówki
  • Podcinanie końcówek maszynką
Mam też zamiar wypróbować maść końską i wiele wiele innych kosmetyków, nie tylko włosowych. Jeśli interesuje Was moja pielęgnacja na przestrzeni tych kilku miesięcy, zapraszam do archiwum.

Jak malują się Wasze plany na Nowy Rok?


Wrzucam jeszcze ogłoszenie duszpasterskie- może Was zaciekawi szczoteczka soniczna do zębów?

http://allegro.pl/szczoteczka-elektr-philips-sonicare-xh3110-nowa-i5907140758.html

30 komentarzy:

  1. Noo nie z takich piórek takie piękne włosy:) bardzo gratuluję takich efektów:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobra decyzja io ścięciu tych konców! Teraz włosy normują się w jedną zwartą taflę. Super zmiana ;0 Teraz tylko czekać na szybkie porosty :)

    Buziaki :* Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kondycja Twoich włosów zdecydowanie się poprawiła! Podziwiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super efekty a bejbiki są na wagę złota. Mój post będzie wieczorkiem bo włosięta schną i schną:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod wrażeniem zmiany :) Pięknie wyglądają teraz twoje włoski :) Mi też przydało by się podcięcie włosów ale jak na razie unikam jak mogę :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, gratulacje :)
    PS. U mnie Jantar działał średnio...

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dobrze,ze obcięłaś piórka.Włoski na tym bardzo skorzystały.Jest ich dużo więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bejbiki też tutaj odegrały swoją rolę. :) Mam nadzieję, że włosy za 2-3 lata będą takie gęste jak kiedyś. <3 moje małe marzenie.

      Usuń
  8. Wow, zmiana widoczna gołym okiem. Włosy wydają się bardziej gęste dzięki podcięciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam szczerą nadzieję, że to nie tylko zasługa podcięcia, ale też pielęgnacji ostatnich miesięcy ;)

      Usuń
  9. Różnice między jednym a drugim zdjęciem powalają :)
    Te bejbiki też są nieziemskie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, że pozbyłaś się tych końcówek :)

    Rok 2016 poświęcę na dokładną pielęgnację włosów :) Z pewnością muszę wypróbować Jantar :)

    OdpowiedzUsuń
  11. niesamowity efekt, bardzo pozytywnie =)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaaa ale Twoje włosy się zmieniły od sierpnia do grudnia ;) Normalnie przemiana o 180 stopni ;) Włosy nie do poznania i godne zazdroszczenia, są coraz piękniejsze ;) Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. dziewczyno!! motywujesz! :) naprawde szacun za taka radykalna zmiane :) ja sama walcze z takimi sobie piórkami i chyba powoli wygrywam:) ale ty dajesz nadzieje . chetnie bede twoja stałą czytelniczka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe i motywujące słowa. Naprawdę łezka się w oku kręci. :) byłam na Twoim blogu i masz piękne włosy. :) przede mną jeszcze długa droga.

      Usuń
    2. przede mną tez:) damy rade:)

      Usuń
  14. Moje maleństwa też dzielnie rosną :) Piękną drogę przeszły Twoje włosy, teraz wyglądają o niebo lepiej. Trzymaj tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wow, taki super efekt w tak krótkim czasie ! gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne włosy, ogromna zmiana! Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Moje włosy są w tak oplakanym stanie, że już ich chyba nic nie uratuje :/ Zazdroszczę efektów

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie ostatnio też wysyp baby hair, aż jestem zaskoczona, bo moja pielęgnacja jednak jest zdecydowanie skromniejsza. Od jakiegoś czasu poza szamponem, stosuję tylko to serum http://kosmetykiorientu.pl/odzywki-do-wlosow/111-aktywne-serum-ziolowe-na-porost-wlosow-7-ziol-witamina-b5-drozdze-piwne-papryczka-chili.html i włosy nie dość, że rosną jak szalone, to jeszcze ogólnie są w dużo lepszej kondycji. Kluczem do sukcesu jest oczywiście regularne stosowanie, ale to ze wszystkim tak jest. Z tym serum na szczęście jest o tyle super, że nie trzeba go zmywać, a nie obciąża, włosy wyglądają naprawdę dobrze.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz komentarz, w którym znajdzie się łechcące moją próżność pochlebstwo ( ;D ) lub konstruktywna krytyka, z której można wynieść naukę. Liczę również na podzielenie się Waszymi doświadczeniami z opisywanymi kosmetykami. ;)

pozdrawiam, dziewczynka, która nie używa zapałek. ;)