czwartek, 31 grudnia 2015

Haul grudniowy i życzenia noworoczne ;)

Witajcie moje Drogie i moi Drodzy ;)

31 grudnia to dla wielu czas podsumowań, ten wieczór to też nadzieja na nadchodzący nowy i jednocześnie lepszy dzień Nowego Roku. Przeskok wskazówki z godziny 23:59 do 00:00 zwiastować ma zmiany, które nadejdą wraz z kolejnymi dniami i miesiącami. Życzę tym samym sobie i Wam, aby nadchodzące godziny były dla Was szczęśliwe, pełne radości i rozwagi. :) Nie wiem czy też macie zwyczaj pisania chwilę przed północą Wishlisty, dotyczącej Waszych marzeń, planów zawodowych, celów i zakupów, aby o godzinie Wu zamienić ją w gorejący świstek, aby przypieczętować zawarty ze sobą pakt i żeby marzenia odrodziły się jak Feniks... ;) Ja zrobiłam tak raz i może nie wszystkie życzenia spełniły się od razu, ale powoli dążyłam do celu. Może imię chłopaka na papierze brzmiało inaczej niż mężczyzny, z którym jestem od ponad 5-ciu lat, ale... cieszy mnie to, bo przecież chodzi o to, żeby mieć przy sobie po prostu kogoś komu możemy powiedzieć wszystko i kto będzie godny naszego uczucia i zaufania. Może nie mam na koncie milionów, ale osiągnęłam stabilizację i spokój. Cieszmy się z małych rzeczy!
Życzę Wam, żeby wszystko o czym marzycie spełniało się, ale stopniowo- przyjemność też trzeba dozować, żeby nie przesadzić i żeby nie opuszczała Was radość i ciekawość życia.

Tymczasem, jeszcze przed linią graniczną oddzielającą wczoraj od dziś i dziś od jutra, chcę wrzucić swoje ostatnie zakupy. Swój włosowy rok podsumuję w kolejnym poście, a mam nadzieję, że jest co! :)


Zakupy jakie poczyniłam przed końcem roku to:

ODŻYWKI GARNIER FRUCTIS



Oleo Repair 3





Goodbye Damage




Zakupu tego dokonałam w Rossmanie, w promocji za 6,99 zł. Co do Oleo Repair- pełny zachwyt i całkowicie zgadzam się z opiniami na jej temat. Co do GD, na razie mam mieszane uczucia, ale jestem w fazie "poznawania się".


Kolejna porcja nowości pochodzi ze sklepu Triny.pl, który wprost uwielbiam za promocje i postawę pro klient. Wszystko na wielki plus. W dodatku dostałam cukierka, który jak podejrzewam jest krówką. :) Bardzo miły gest.


Syberyjska pasta do zębów Receptury Agafii 




Wiadomo, że o zęby trzeba dbać, a szczerze powiedziawszy pasty drogeryjne, z wyjątkiem Elmexu, to dla mnie chłam. Od dłuższego czasu interesowałam się pastami rosyjskimi. Używałam już pasty Lavery, ale ta jest dla mnie nowym odkryciem :). Jeśli się sprawdzi będę zamawiała kolejne, Oby nie była niedobra w smaku i odpowiednio czyściła powierzchnię zębów, ale też była delikatna dla dziąseł.



Scrub do ciała jałowcowy tonizujący skórę z serii Kąpiel Agafii,

który ja z powodzeniem używam od momentu zakupu jako peeling do skalpu. KLIK!



Dla mnie jeden z lepszych zakupów 2015 roku. Przypadkowy zupełnie, bo nastawiona byłam na scrub do skalpu, ale.. akurat go nie było, więc stwierdziłam, że dlaczego miałabym nie spróbować z tym? W dodatku mogę go używać do całego ciała. 


Balsam do włosów Baikal Herbals Wzmacniający przeciw wypadaniu

choć między bogiem a prawdą, taki balsam na wypadanie niewiele wskórać może. 



Jeszcze jej nie używałam, bo mam kilka otwartych odżywek i balsamów, ale wszystko przed nami. :)


Glinki:



czarna






biała  KLIK!





Glinka to moje odkrycie 2015 roku, ale... też chyba jednocześnie największa klapa przez to, że oprócz tego, że sama byłam umazana nią cała, to dodatkowo oberwało się płytkom, białej (przekleństwo!) fudze i wszystkim sprzętom + meblom łazienkowym. Szczerze polecam rozrabianie jej w jakimś miejscu, które łatwo jest później doczyścić. ;)



Jeszcze raz chcę życzyć Wam dużo radości, samych miłych chwil, zabawy do rana i żeby Wasze zwierzaki, jeśli macie szczęście z nimi mieszkać,  spokojnie przetrwały tę noc pełną huku.
Ja swojego Sylwestra spędzę z moim niemałżem w łóżku :) Może filmy, a może rozważania nad pracą magisterską? ;)

7 komentarzy:

  1. Lubię Oleo Repair:)
    Ja sylwestra spędzam z chłopakiem i filmami:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Za garnierem nie przepadam, ma bardzo ,,mocny" dla włosów skład. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też staram się omijać Garniera. Szampony, które kiedyś używałam powodowały u mnie łupież, ale chciałam na sobie sprawdzić czy faktycznie te odżywki, a przynajmniej Oleo Repair 3 jest tak kultowa jak się o niej pisze w blogosferze. ;)

      Usuń
  3. Jeśli chodzi o Garniera to ani szampony, ani odżywki nie sprawdziły sie u mnie, moje włosy wyjątkowo ich nie lubią. Ale pozostałe rzeczy, które tu widzę przygarnęłabym bardzo chętnie :) Ciekawy pomysł z wykorzystaniem peelingu do ciała jako peeling do skalpu, muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam, bo tak naprawdę, jeśli kosmetyk sam w sobie jest łagodny, to nie ma prawa zrobić nam krzywdy. Często nazwy do ciała, do skóry głowy to tylko marketing. :) co do odżywek garniera, to takie silikonowe oblepiacze, ale dobre do zabezpieczenia włosów. :) na oleo repair złego słowa nie mogę powiedzieć, a byłam naprawdę sceptyczna. :)

      Usuń
  4. Kusi mnie Oleo Repair :)
    A gliki ubóstwiam <3
    Wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku! :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz komentarz, w którym znajdzie się łechcące moją próżność pochlebstwo ( ;D ) lub konstruktywna krytyka, z której można wynieść naukę. Liczę również na podzielenie się Waszymi doświadczeniami z opisywanymi kosmetykami. ;)

pozdrawiam, dziewczynka, która nie używa zapałek. ;)