piątek, 4 września 2015

Kalorie, które kocham! Max Factor 2000 Calorie Dramatic Look/ Dramatic Volume

Bohaterem dzisiejszego wpisu jest bardzo kaloryczny składnik mojego makijażu. Nie kto inny, jak maskara, która ma aż 2000 kalorii, a przy tym nie obciąża rzęs! :)

Opakowanie prezentuje się, moim zdaniem, bardzo dobrze. Jest eleganckie, a złote napisy dodają mu 100 punktów do bogactwa. Mieści w sobie 9 ml tuszu. Nie jest wstyd wyciągnąć go z kosmetyczki przy koleżance i poprawić urodę tu i ówdzie.





Przede wszystkim co obiecuje nam producent?


"2000 Calorie Mascara to super pogrubiający tusz, dzięki któremu rzęsy stają się widocznie grubsze o około 300%. 
2000 Calorie zawiera film wzmacniający, którego składniki (specjalnie dobrane polimery) odżywiają i wzmacniają rzęsy, zapobiegają kruszeniu się tuszu, jednocześnie czyniąc rzęsy elastycznymi.
Jednym z podstawowych składników maskary są naturalne woski, odporne na działanie wysokich temperatur, nie powodujące "topienia" i ścierania się tuszu z rzęs nawet w najgorętsze dni.
Doskonale zaprojektowana szczoteczka pozwala na zaaplikowanie zawsze odpowiedniej ilości tuszu i osiągnięcia pożądanego efektu.
2000 Calorie jest bezzapachowa, hipoalergiczna, dopuszczona do stosowania przez osoby noszące szkła kontaktowe."

Wiele silikonowych grzebyczków nie spełnia u mnie swoich zadań. Dociera do najmniejszych i największych włosów. Nie jest za gruba czy za cienka.



Oczy po demakijażu


Rzęsy po demakijażu


Tak wygląda szczoteczka w trakcie malowania:


Tak jak już pisałam dla mnie idealna. Nie skleja rzęs, nie robi "motylich nóżek". Czerń jest naprawdę czarna i nie blednie w ciągu dnia. Jest to tusz z serii pogrubiających, stara wersja Dramatic Volume.


Nie osypuje się i nie kruszy. Mój egzemplarz od początku nie był leisty, ale może to być tez zasługa jego oczekiwania na "swój czas" w lodówce. W zasadzie jest niemalże z wykopalisk! :)



Tak rzęsy prezentują się po nałożeniu trzech warstw w słoneczny dzień:



Jak widać ładnie je wydłuża i pogrubia. Przy większej ilości faktycznie może rzęsy trochę skleić, ale nie jest to dramatyczny efekt. Wygląda to stosunkowo dobrze.


Spisuje się w każdej temperaturze. Dawał sobie, mimo swojej niewodoodporności, radę w upały, kiedy cała wręcz płynęłam.


Mimo, że nie ma efektu sztucznych rzęs i nie widzę może pogrunienia o 300%, to jest to mój KWC i wiem, że na pewno te 2000 kalorii dziennie wychodzi mi na dobre ;) W zasadzie porównując go do Dramatic Volume (chyba?) nic się nie zmieniło, oprócz szaty graficznej, która moim zdaniem wyszła im na gorsze.

Tymczasem z moim ukochanym tuszem biegnę na siłownię! Tak, dokładnie, jest na tyle odporny, że spokojnie wytrzymuje cardio ;)

Próbowałyście go? Polecacie? Kupujecie inne tusze MF? Jak sprawdza się u Was nowa wersja?

91 komentarzy:

  1. Też taką używałam i byłam zadowolona :)

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś ten tusz, ale ja chyba nie powinnam się wypowiadać na jego temat, ani na temat żadnego innego tuszu, z tego względu, że moje rzęsy tolerują tylko tusz wodoodporny. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś miałam i bardzo lubiłam, a dodatkowo jest stosunkowo tani :D Odpisałam Ci pod komentarzem u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że kupiłam go w jakiejś promocji w S-P i przez długi czas leżał. Mam obsesję i jak wpadam np. do Sephory to kupuję po 3 tusze i dopiero w domu zastanawiam się po co mi aż tyle. Ostatnio dopiero "zmęczyłam" jeden, o którym z resztą pewnie napiszę. ;) Również odpisałam u Ciebie ;)

      Usuń
  4. miałam kiedyś ten tusz i byłam z niego zadowolona, ale lepsze efekty daje u mnie obecnie maybelline collossal :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny tusz

    Zapraszam serdecznie na mojego niedawno założonego blogaska graficznego. Z góry dziękuję. Mam nadzieje, że moje prace Ci się spodobają i może pozostawisz po sobie komentarz, opinie? :)
    http://only-4-art.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze tej mascary, ale słyszałam już o niej wiele dobrego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam. ;) zazwyczaj jeśli o mascary jestem niewierna, ale myślę, że do tej jeszcze kiedyś wrócę. ;) jakiej używasz?

      Usuń
  7. Ja używam teraz innego, ale efekt naprawdę fajny - kupiłabym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiego tuszu obecnie używasz? Wart grzechu? ;) jest świetna, bo ciężko jest coś zepsuć. Starałam się, ale nawet przy większej ilości warstw efekt jest do przyjęcia. ;) dodatkowo naprawdę jest bardzo odporna na warunki atmosferyczne. Zobaczę jak sprawdzi się w maltańskim upale. ;)

      Usuń
  8. Efekt na rzęsach bardzo mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny efekt ;))
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Na moje białe, krótkie i cienkie rzęsy nie powstał jeszcze produkt idealny :P ich kondycja poprawiła się odkąd pojawiła się "moda" na odżywki do rzęs, przetestowałam chyba wszystkiego dostępne na naszym rynku, ale mimo to nadal poszukuję mascary, która ich nie będzie sklejać ani robić innych mrocznych rzeczy ;) w jakiej cenie można dostać te cudne 2000 kalorii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy jeszcze trwa promocja, ale widziałam ją w Super Pharm. Oczywiście nowszą wersję, ale jeśli chodzi o efekt na oczach nie widać różnicy. Próbowałaś może hennę na rzęsy? ;)

      Usuń
  11. Mój ukochany, chociaż ostatnio zdradziłam go z tuszem MaxFactor Masterpiece Transform i nieprędko się rozstaniemy :) ... Kalorie wypadają przy nim blado.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Muszę sobie zapisać. Co prawda w kolejce czeka na mnie jeszcze YR i Estee Lauder, ale można wcisnę jeszcze MF. ;)

      Usuń
  12. Świetny pomysł na zdjęcie! :-) Nie jakieś tam pastelowe klimaty, tylko konkretny mur! :-)

    Co do tuszu, to pamiętam, jak go kupiłam wiele lat temu, kiedy wszyscy się nim zachwycali i strasznie mi się rozmazywał. Byłam nim bardzo rozczarowana i nie kupiłam więcej.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam więc wszystko przede mną ;)
    takie kalorie i ja kocham ❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się na Twoich rzęsach - rzęsy lekko pogrubione, wydłużone, kolor czarny, piękny! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię ten tusz :) Swoją drogą przepiękna tęczówka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. ;) jednakowoż ciężko mi stwierdzić jaki to kolor. ;)

      Usuń
  16. Muszę wypróbować, bo czytałam o nim wiele pozytywnych recenzji

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam go i niestety ja go nie polubiłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Sklejał Ci rzęsy czy efekt Ci po prostu nie odpowiadał? ;)

      Usuń
  18. Miałam wersję z czerwonymi napisami, ale go nie polubiłam ;c

    OdpowiedzUsuń
  19. oo kiedyś miałam i nawet się sprawdzała ta szczota...ale jakoś pokochałam te sylikonowe kto wie może kiedyś powrócę to tej historii ...nio nio dziewczynko bez zapałek -aj jednak tuszyk się ma i to całkiem niezły :)Hehe

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedyś się na niego skusiłam, ale niestety się nie polubiliśmy :( ja mam generalnie problem z tuszami, nie wiem czy kiedykolwiek znajdę ten jeden jedyny.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie lubię go. Mam wrażenie, że zbyt szybko wysechł i dawał bardzo słaby efekt.:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeden z moich ulubionych tuszy :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam go, ale widzę że zbiera same pochlebne opinie. Przy następnej Rossmannowskiej promocji po niego sięgnę ;) obecne mam swój ulubiony z Essence ;)!

    OdpowiedzUsuń
  24. Slyszałam o nim wiele dobrego :)))
    Ps. zostaję u ciebie na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Znam go oczywiście i też przypadł mi do gustu :) Fajny tusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten tusz robi świetny efekt na twoich rzęsach :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam tego tuszu, ale bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  28. również miałam tusz z tej serii,ale w innym opakowaniu i świetnie się sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
  29. o kiedyś długo używałam tej maskary . ale teraaz zakochana jestemw RIMMEL WONDER'FULL ESTREME BLACK



    Zapraszam do mnie :d
    Może obserwacja?

    OdpowiedzUsuń
  30. Widzę że pogrubia przyzwoicie :) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. nie miałam jej wczesniej, na razie mam 2 ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. masz ladne rzesy Takie dlugie ;) ja nie mam ich prawie wcale sa tak krotkie...Obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  33. wiesz używałam tego MF tuszu ale u mnie nie było szału:(

    OdpowiedzUsuń
  34. Na ta chwile mam trzy tusze :D
    ale jak sie skończą to zakupię ten, który zrecenzjowalas

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo lubię tusze MF, a ten to mój klasyk, sprawdzony:)
    https://sweetcruel.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Chyba w ogóle masz ładną oprawę oczu. Też bym chciała taką. :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. miałąm i więcej mieć nie będe heheh

    OdpowiedzUsuń
  38. Może i bym skusiła się na ten tusz, ale nie lubię takich szczoteczek.
    malinoweciasteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Może i bym skusiła się na ten tusz, ale nie lubię takich szczoteczek.
    malinoweciasteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. masz śliczne naturalne rzęsy. takie ciemne, długie i gęste.

    OdpowiedzUsuń
  41. Lubię ten tusz. Swego czasu był to mój ulubieniec. Piękne oczeta, ahh :) Buziaki na miły dzionek :***

    OdpowiedzUsuń
  42. Miałam kiedyś ten tusz, ale nie był on dla mnie. Ze względu na rodzaj szczoteczki, której nie lubię bądź nie potrafię się nią posługiwać ;)
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam ten sam tusz :) u mnie sprawdza się fantastycznie. Bardzo go lubię

    OdpowiedzUsuń
  44. Efekt naprawdę ładny, a rzęsy masz śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Dla mnie ta maskara była numerem 1 przez wiele lat. Teraz pomału rośnie jej konkurencja ale zawsze w zapasie mam jej jeden egzemplarz;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Miałam go bardzo dawno temu i dobrze go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Daje taki ładny naturalny efekt :) Ale rzęsy są po nim dłuższe i śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Był moim ulubieńcem dobrych parę lat temu, tusze z Max Factor są jednymi z lepszych tuszy drogeryjnych.

    OdpowiedzUsuń
  49. Kiedyś często sięgałam po tusze z MF, są to dobre produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Lubię 2000 Calorie, ale wersję "podstawową" ;) Jeden z moich ulubionych tuszy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. To jeden z moich ulubionych tuszy :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Też bardzo lubię mascary od Max factor, tą chyba kupię jak będzie promocja w Rossmannie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  53. Rewelacyjny tusz w przystępnej cenie. Używam g na przemian z tuszem do rzęs firmy L'oreal. :-)
    Pozdrawiam i dołączam do obserwujących! :-)

    OdpowiedzUsuń
  54. Bardzo fajny efekt na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  55. nigdy nie mialam przyjemnosci uzywac, mam juz swojego ulubienca i nie zamienie go na nic innego! ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Bardzo lubię ten tusz ;) masz bardzo ładne długie rzęsy ;) obserwuję bloga! ;) Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie miałam nigdy tego tuszu :) Moje rzęsy są długie i grube z natury, więc jestem szczęściarą i nie mam zbytnio problemów z dobieraniem tuszów do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja nie miałam tego tuszu, wole te z silikonową szczoteczką.

    OdpowiedzUsuń
  59. Używałam ten tusz i dla mnie dawał delikatny efekt, w sam raz na co dzień :)
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  60. Czytałam o niej wiele dobrego, a jeszcze się na nią nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja równiez bardzo lubie ten tusz i regularnie do niego wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Mój ulubiony tusz od kilku lat ;)
    Niezawodny

    Monika.

    OdpowiedzUsuń
  63. nie miałam go a to dlatego , że mam już swojego ulubieńca od lat :*

    OdpowiedzUsuń
  64. Całkiem fajny efekt pogrubienie i wydłużenia rzęs ☺

    OdpowiedzUsuń
  65. Nigdy nie miałam przyjemności a właśnie szukam maskary, chyba się skuszę na tą którą polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Takie kalorie lubi każda z nas ;)!

    OdpowiedzUsuń
  67. Bardzo ladny efekt, musze wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz komentarz, w którym znajdzie się łechcące moją próżność pochlebstwo ( ;D ) lub konstruktywna krytyka, z której można wynieść naukę. Liczę również na podzielenie się Waszymi doświadczeniami z opisywanymi kosmetykami. ;)

pozdrawiam, dziewczynka, która nie używa zapałek. ;)