niedziela, 11 października 2015

Aktualizacja włosowa (październik)- wrzesień na Malcie.

Jak już chwaliłam się w poprzednim poście, jestem świeżo po wakacjach. Świetnym urlopie, który dał mi kopa do działania, a jednocześnie ukoił nerwy :) Pozwoliłam sobie na chwilowy luz, jeśli chodzi o pielęgnację i jedynie stosowałam mieszankę Kallos Keratin z kremem przeciwsłonecznym i odżywką Lavery, której chciałam się pozbyć.

Poza nimi zaczęłam stosować inny szampon z Lavery z roślinną keratyną, który na pewno zrecenzuję. ;)

Moje włosy prawie 2 tygodnie temu zostały podcięte maszynką. Są wizualnie w lepszej kondycji, choć do ultra niskoporów wiele im brakuje.




Tak prezentują się na zewnątrz:


Z fleszem



Bez flesza


A tak wewnątrz:


Z fleszem i grzebieniem wystającym z torebki
Tak włosy prezentują się z boku.
Z fleszem
Bez flesza.
Stosuję jako:

  • szampon: Laverę do włosów cienkich oraz Laverę z roślinną (Go Vegan!) keratyną ze sklepu Green Line, które zakupiłam dość dawno, a ostatnio zdenkowałam własnie pierwszy z nich. 
  • odżywkę: Laverę do włosów cienkich, którą zdenkowałam, a także z keratyną. 
  • maskę: Kallos Keratin oraz Biovax Oleje.
  • oleje: musztardowy, a także olejki z Alterry.
  • wcierki: Jantar.
  • suplementy: Revalid.
  • odżywienie wewnętrzne: zaczynam pić skrzypokrzywę i wierzbownicę, o czym szerzej napiszę w następnym poście, a także piję siemię lniane.
  • zabezpieczenie końcówek: oleje, olejki i ekspresową odżywkę Gliss Kur. 
+ oczywiście Soboty/Niedziele dla włosów. ;)

Osobiście wydaje mi się, że w porównaniu z dwoma miesiącami wstecz włosy wyglądają lepiej, są bardziej lśniące i odżywione. Dodatkowo widzę dużo bejbików mimo nasilonego, moim zdaniem, jesiennego wypadania, z czym będę walczyć :)

18 komentarzy:

  1. Bardzo ładne no i długie włosy :) Ja ostatnio dużo lepiej czuję się z krótszymi więc czeka mnie wizyta u fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super włoski, pięknie się błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie równe :)! Zazdroszczę takiej długości, ja moje musiałam niedawno obciąć :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Lavery w ogóle nie kojarze: ) Włosy ładnie lśnią! Super, że pojawiły się bejbikir:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super lśniące włosy, na mój rodzaj włosów olejki nie są dobrą alternatywą, bo szybko się przetłuszczają.
    Zazdroszczę urlopu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pierwszy zdjęciu końcówki wyglądają średnio dobrze ale na następnych rzeczywiście juz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę takich długich włosów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo rzeczy Nam się pokrywa w stosowaniu :) a z innych to zaciekawił mnie olej musztardowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ciekawi Cię olej musztardowy, to zapraszam Cię do przeczytania postu z serii Niedziela dla włosów z olejem w roli głównej. :)

      Usuń
  9. Zazdroszczę przygody na Malcie :-) i długich włosów! Ja swoje musiałam podciąć ostatnio i znów są zniszczone :-( Nic nie odżyły... No chyba, że je przeproteinowałam saszetkami z farby Naturtint :p

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne włoski ,ja w zeszłym miesiącu też miałam bardzo zniszczone( suche, nieodżywione ) ale znalazłam sklep escrit.pl i tam znalazłam też wybawienie w postaci olejku z czarnuszki do włosów ,po pierwszym stosowaniu nie widziałam dużej różnicy ale po tygodniu nie mogłam uwierzyć w efekty naprawdę mocno polecam :) a z kallosa używam maski latte ,którą też ze spokojnym sumieniem mogę polecić.

    OdpowiedzUsuń
  11. widzę iz maz ten sam problem co ja i którego nienawidze. Widoczną skóre na czubku glowy jakby przerzedzenie. Powiedz unosisz jakoś tam wlosy zeby nie bylo widac? bo u mnie jak są troszke przetłuszczone po calym dniu to wygada fatalnie;/ i przez to chodze w koczku lub wysokim kucyku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest straszne! Mam to od zawsze, ja mówię na to "gniazdo". Niby nie łysieję, nie mam problemów z hormonami, ale mam to od zawsze! To wygląda fatalnie od początku dnia i szczerze powiedziawszy nie wiem jak sobie z tym radzić. Zaczesywanie włosów nic nie daje, bo taką linię przedziałku mam od lat. Jesli chciałabym go przesunąć, to pewnie i tak mi zostanie ten placek, który wygląda na łysy, ale nie martw się. Mam znajomą, która ma takie "gniazdo" na samym czubku i ciągnie się przez całą głowę i wygląda to fatalnie. :( Ja wcieram tam więcej jantaru i innych. Nie wiem na ile pozwoli mi to na zagęszczenie włosów, ale taka chyba ich uroda, bo mam tak od dziecka.

      Usuń
    2. ja tez wcieram tam wiecej:) trycholog powiedziała mi ze skoro tak jest to sa jakies zaburzenia hormonalne.. u mnie wszystkie badania byly ok ale badania na chorą tarczyce gorzej... i wychodzi lekka nadczynność(musze isc na konsultacje) ale tak jak ty mam to od zawsze i przyznam ze bardzo mnie to denerwuje i peszy;/

      Usuń

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zostawisz komentarz, w którym znajdzie się łechcące moją próżność pochlebstwo ( ;D ) lub konstruktywna krytyka, z której można wynieść naukę. Liczę również na podzielenie się Waszymi doświadczeniami z opisywanymi kosmetykami. ;)

pozdrawiam, dziewczynka, która nie używa zapałek. ;)